Reklama

Wałęsa – surfer na falach historii

Gdy fale wolnościowych zrywów unosiły Wałęsę w górę, epizod „Bolka” bladł. Gdy fala opadała, niedobra przeszłość ciążyła mu jak kula u nogi – pisze Piotr Semka
Wałęsa – surfer na falach historii

Foto: Rzeczpospolita

Spór o książkę Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka „SB a Lech Wałęsa” zdaje się powoli wyczerpywać swoje możliwości. Obóz obrońców Lecha Wałęsy przeciwstawia usystematyzowanym faktom czystą wiarę w lidera „Solidarności”. A z wiarą niełatwo się dyskutuje. Na dodatek przeciw autorom książki o „Bolku” wytoczono wszelkie możliwe armaty, z kłamstwami na temat ich życiorysów włącznie.

Składać deklaracje wiary w Wałęsę jest łatwo. Trudniej znaleźć chętnych do wytknięcia badaczom z IPN uchybień. Historycy w większości uchylają się od recenzowania książki. W tej sytuacji najchętniej wypowiadają się politycy i publicyści oraz niektórzy biskupi, którzy, krytykując historyków, podkreślają, że książką się brzydzą i czytać jej nie zamierzają. Sam Wałęsa przyjął wygodną dla siebie rolę ofiary nagonki.Mam nadzieję, że gdy minie polityczna wrzawa, będziemy mogli wrócić do zasadniczego pytania: jak pogodzić fakty przedstawione w pracy Cenckiewicza i Gontarczyka z utrwalonym wizerunkiem historycznego przywódcy „Solidarności”?

Pozostało jeszcze 93% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama