Odkrywają tajemnice obozu NKWD

Na terenie jednostki wojskowej w Rembertowie w Warszawie znaleziono szczątki trzydziestu osób. Po wojnie znajdował się tam obóz sowieckiej bezpieki.

Publikacja: 03.05.2023 09:59

Poszukiwania szczatków na terenie jednostki wojskowej w Rembertowie

Poszukiwania szczatków na terenie jednostki wojskowej w Rembertowie

Foto: Ewa Tylus

O prowadzonych na tym terenie poszukiwaniach poinformował Instytut Pamięci Narodowej. Do tej pory odnaleziono tam szczątki trzydziestu osób. Prace zostały zaplanowane jednak do połowy maja. Prowadzone są one w ramach śledztwa, które prowadzi prokurator z oddziału Instytutu w Warszawie.

Pierwsze prace prowadzone były już jesienią poprzedniego. Wtedy na terenie jednostki wojskowej JW 4226 w Rembertowie IPN odnalazł pierwsze zbiorowe pochówki. W listopadzie 2020 r. ujawniliśmy w „Rzeczpospolitej”, że do prokuratury trafiło zawiadomienie o odnalezieniu miejsca na terenie dawnego obozu NKWD nr 10 w Rembertowie, gdzie mogą być pochowani więźniowie. Zostało ono złożone przez Dariusza Szymanowskiego, prezesa Stowarzyszenia Wizna 1939, które przeprowadziło badanie w tym miejscu. Obecnie jest to teren 2. Regionalnej Bazy Logistycznej Wojska Polskiego i teren ten jest zamknięty.

Z zawiadomienia wynikało, że miejsca potencjalnych pochówków zostały ustalone po badaniach przeprowadzonych za pomocą georadaru. Jedno z nich może się znajdować pod betonowymi płytami.

Czytaj więcej

Tramwaj z gwiazdą Dawida w muzeum

„Miejsce to znajduje się w rejonie, na który wskazywali świadkowie opowiadający o miejscu, w którym zakopano zwłoki zamordowanych lub zmarłych w obozie osób” – czytamy w zawiadomieniu, które trafiło do Wydziału ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie. W czasie prac badawczych, które członkowie stowarzyszenia przeprowadzili na terenie bazy, znaleźli oni liczne artefakty potwierdzające fakt, że w pobliżu dawnej fabryki Pocisk w Rembertowie (ul. Marsa 110) znajdował się w czasie wojny niemiecki obóz dla jeńców (odkopano m.in. nieśmiertelnik z napisem „stalag 333") oraz obóz NKWD. Badacze znaleźli m.in. fragmenty drutu kolczastego, podkówki do butów, sprzączki pasków, a także tajemnicze uchwyty z napisem „Chicago”. Badania pozwoliły też na oznaczenie w terenie miejsca, gdzie znajdował się obóz NKWD. Prace były prowadzone we współpracy z komendantem 2. Regionalnej Bazy Logistycznej.

Badacze wskazywali, że jest to miejsce, w którym przetrzymywano elitę polskiego podziemia niepodległościowego, m.in. dowódcę Kedywu gen. Augusta Emila Fieldorfa „Nila", który występował wówczas pod fałszywym nazwiskiem Walenty Gdanicki. Obóz założony został na terenie przedwojennej fabryki amunicji Pocisk w drugiej połowie września 1944 r., po wkroczeniu Armii Czerwonej. Pełnił funkcję punktu zbornego przed wysyłką polskich więźniów w głąb ZSRR. Otoczony był dwiema liniami drutów kolczastych. W budynku zwanym pałacem mieściła się komenda NKWD. Wcześniej znajdował się tam niemiecki obóz pracy przymusowej dla Polaków. Początkowo Rosjanie więzili tam Niemców, volksdeutschów oraz własowców, ale potem też żołnierzy Armii Krajowej, NSZ, Batalionów Chłopskich oraz polskich działaczy politycznych.

Czytaj więcej

Nowe fakty o „ojcu atomowej marynarki wojennej”

W nocy z 20 na 21 maja 1945 roku oddział tzw. II Konspiracji ppor. Edwarda Wasilewskiego Wichury” rozbił ten obóz i uwolnił co najmniej 500 więźniów, głównie żołnierzy podziemia niepodległościowego, których Sowieci zamierzali wywieźć w głąb Rosji. Sowieci zorganizowali obławę, w której udało im się schwytać część uciekinierów, spośród których część wymordowano na miejscu, a innych poddano torturom. 

W lipcu 1945 r. ten obóz przestał istnieć.

O prowadzonych na tym terenie poszukiwaniach poinformował Instytut Pamięci Narodowej. Do tej pory odnaleziono tam szczątki trzydziestu osób. Prace zostały zaplanowane jednak do połowy maja. Prowadzone są one w ramach śledztwa, które prowadzi prokurator z oddziału Instytutu w Warszawie.

Pierwsze prace prowadzone były już jesienią poprzedniego. Wtedy na terenie jednostki wojskowej JW 4226 w Rembertowie IPN odnalazł pierwsze zbiorowe pochówki. W listopadzie 2020 r. ujawniliśmy w „Rzeczpospolitej”, że do prokuratury trafiło zawiadomienie o odnalezieniu miejsca na terenie dawnego obozu NKWD nr 10 w Rembertowie, gdzie mogą być pochowani więźniowie. Zostało ono złożone przez Dariusza Szymanowskiego, prezesa Stowarzyszenia Wizna 1939, które przeprowadziło badanie w tym miejscu. Obecnie jest to teren 2. Regionalnej Bazy Logistycznej Wojska Polskiego i teren ten jest zamknięty.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Plus Minus
Michał Szułdrzyński: PAP z IPN odwołują koniec komunizmu
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Historia
IPN oddaje hołd Węgrom, którzy walczyli u boku Niemców
Historia
Prezydentura – zawód najwyższego ryzyka
Historia
Czesław Lasik: zapomniany agent wywiadu
Historia
Indyjscy „wyklęci” wracają do łask