Ich wizyta miała pokazywać, że w Berlinie nie dzieje się nic nadzwyczajnego. Dopiero późnym wieczorem, kiedy włoska delegacja odjechała do hotelu, Goebbels niemal ukradkiem wyjechał ze swojego ministerstwa do Kancelarii Rzeszy, gdzie przez trzy godziny rozmawiał z Hitlerem o tym, co miało się rozpocząć następnego dnia.
O godzinie 3.15 rano 22 czerwca 1941 r. wzdłuż całej granicy lądowej rozpoczęło się bowiem zmasowane uderzenie wojsk niemieckich za Związek Radziecki. Dwie godziny i kwadrans później na falach radiostacji Grossdeutscher Rundfunk rozległy się patetyczne fanfary z „Preludiów”, jednego z 13 poematów symfonicznych Ferenca Liszta, które Führer i jego minister propagandy wybrali do poprzedzania wszystkich Sondermeldung – nadzwyczajnych radiowych komunikatów wojennych. Z czasem zwykłym Niemcom ta muzyka zaczęła się złowrogo kojarzyć. 22 czerwca 1941 r. spowodowała, że w milionach niemieckich domów nagle zamarło życie. Szykujący się do pracy ludzie przerwali swoje poranne czynności i skupili się wokół radioodbiorników. Joseph Goebbels odczytał oficjalną „Proklamację wodza do narodu niemieckiego”.