Reklama

Wystawimy rachunek Rosji. Naukowcy liczą straty po agresji ZSRS

Polska nigdy nie zrezygnowała z roszczeń wobec Rosji – podkreśla MSZ. Poziom kremlowskiej grabieży stara się opisać Instytut Strat Wojennych.

Publikacja: 13.01.2026 17:00

Władimir Putin

Władimir Putin może otrzymać od Polski rachunek za II wojnę światową

Władimir Putin

Foto: REUTERS

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Instytut Strat Wojennych zajmuje się stratami, które poniosła Polska w wyniku działań sowieckich?
  • Jakie wyzwania i przeszkody napotykają badacze przy dokumentowaniu strat związanych z okresem sowieckiej dominacji?
  • Dlaczego kwestia reparacji wojennych od Rosji pozostaje nierozwiązana i jakie są stanowiska polskiego rządu w tej sprawie?
  • Jakie są przesłanki prawne dla uzyskania odszkodowań od Federacji Rosyjskiej za szkody wojenne poniesione przez Polskę?

Jak nas informuje dr Bartosz Gondek, dyrektor Instytutu Strat Wojennych, instytucja ta prowadzi już badania na temat strat poniesionych przez Polskę „w wyniku agresji ZSRS we wrześniu 1939 r., dokonania trwałego zaboru jej przedwojennych województw wschodnich oraz długofalowych negatywnych skutków ekonomicznych i społecznych wywołanych sowiecką dominacją nad Polską w okresie powojennym”.

Badania nad stratami poniesionymi przez Polskę prowadzone są obecnie przez zespół ośmiorga pracowników naukowych Instytutu. Dr Gondek nie podaje nazwisk badaczy, którzy zajmują się tym tematem.

– Uznając zasadność istnienia i działalności Instytutu, władze Rzeczypospolitej wysyłają jasny sygnał, iż nadszedł najwyższy czas, aby upomnieć się o tę niesłusznie zapomnianą do niedawna część historii Polski i dokonać rozliczenia – nie tylko wobec Niemiec, lecz również wobec prawnych i politycznych spadkobierców ZSRS – opisuje dr Gondek.

Czytaj więcej

Sondaż. Czy Niemcy rozliczyły się za zbrodnie wojenne? Polacy wyjątkowo zgodni
Reklama
Reklama

Kiedy będzie gotowy Raport Wschodni mówiący o stratach doznanych przez Polskę w wyniku agresji ZSRS w 1939 roku?

Pytany, kiedy możemy poznać końcowe wnioski i tzw. raport wschodni odpowiada: – Z uwagi na niezwykle szeroki i złożony charakter zagadnienia, obejmujący między innymi badania źródłowe w archiwach krajowych i zagranicznych, w tym w archiwach postsowieckich, jak również na konieczność rzetelnej i dokładnej analizy, trzeba sobie zdawać sprawę, że opracowanie Raportu Wschodniego jest procesem wieloletnim. Zadanie to jest istotnie trudniejsze niż w przypadku badań nad stratami niemieckimi, ponieważ przez dekady obecności i wpływu ZSRS w Polsce znaczna część dokumentacji była niszczona, fałszowana bądź celowo ukrywana. Dla przykładu: mienie zrabowane przez władze sowieckie bywało w dokumentach administracyjnych określane eufemistycznie jako „omyłkowo wywiezione”, co znacząco utrudnia jego identyfikację i wycenę – opisuje nam Bartosz Gondek.

Najedź myszką (stuknij w ekran) na diagram, by wyświetlić interesującą Cię wartość liczbową.

Foto: rp.pl/Weronika Porębska

Wskazuje też na problemy związane z dostępem do archiwów na terenie Białorusi i Ukrainy. – Z przyczyn oczywistych najważniejsze zasoby archiwalne, znajdujące się obecnie w Federacji Rosyjskiej, pozostają dla polskich badaczy niedostępne i należy zakładać, że sytuacja ta w najbliższym czasie nie ulegnie zmianie – dodaje.

Zapowiada, że w pierwszej połowie tego roku Instytut zorganizuje, we współpracy ze Szkołą Główną Handlową w Warszawie, seminarium poświęcone metodologii wycen różnych kategorii dóbr majątkowych. – Równolegle przygotowywane są publikacje dotyczące utraty dóbr o charakterze niematerialnym, których wartości nie sposób wprost przełożyć na ekwiwalent finansowy. Dotyczy to w szczególności lokalnych tożsamości społecznych i kulturowych na Kresach Wschodnich oraz możliwości ich częściowej kontynuacji i adaptacji na tzw. Ziemiach Zachodnich – dodaje szef ISW.

Przypomina, że częściowe wyniki prowadzonych prac były już prezentowane podczas konferencji naukowych, seminariów i dyskusji. Pod koniec grudnia ukazał się też pierwszy numer periodyku naukowego „Studia i Materiały Instytutu Strat Wojennych”. W najbliższych tygodniach planowana jest również premiera serii źródłowej, pierwszych dwóch tomów.

Polska nie uznała strat poniesionych w wyniku działań ZSRR za zamkniętą

Władysław T. Bartoszewski wiceminister spraw zagranicznych nie ma wątpliwości: „rząd RP nigdy nie uznał kwestii reparacji wojennych dla Polski za straty osobowe i materialne poniesione w wyniku agresji ZSRR na Polskę i zbrodni stalinowskich, za zamkniętą”.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Rosja nie złamie Ukrainy. W Kijowie zobaczyłem dlaczego

– Polska nie zrzekła się w żadnej umowie międzynarodowej prawa do uzyskania odszkodowań z tytułu represji wojennych ze strony ZSRR – uważa polityk PSL odpowiadając na interpelację poselską grupy parlamentarzystów PiS Dariusza Mateckiego, Waldemara Andzela, Michała Kowalskiego, Anny Kwiecień, Grzegorza Lorka, Edwarda Siarki i Andrzeja Śliwki.

Przypomina, że problem reparacji wojennych dla Polski za ogromne straty osobowe i materialne poniesione w wyniku agresji ZSRR na Polskę i zbrodni stalinowskich, w tym za bezprawne deportacje oraz zesłania do obozów pracy w ZSRR, nie został uregulowany ani przez ZSRR, ani przez Federację Rosyjską.

I dodaje, że kwestia wypłaty reparacji, w tym wypłaty odszkodowań dla osób poszkodowanych, przez Federację Rosyjską, jako państwa-kontynuatora ZSRR wielokrotnie podnoszona była przez rząd RP, „niestety bezskutecznie”.

Czytaj więcej

Brak asertywności wobec Niemiec będzie zwycięstwem prawicy

Rząd nie powoła pełnomocnika ds. reparacji od Rosji 

„Czynnikami, które utrudniały rzeczowy dialog, mający na celu wypracowanie wspólnych rozwiązań, były przede wszystkim obawy władz rosyjskich przed konsekwencjami finansowymi dla budżetu rosyjskiego oraz przed stworzeniem precedensu umożliwiającego w przyszłości występowanie z podobnymi roszczeniami przez inne państwa. Strona rosyjska wskazywała na możliwości rozwiązania problemu wypłaty rekompensat dla osób indywidualnych w ramach rosyjskiego systemu prawnego. Według strony rosyjskiej wypłata odszkodowań mogła nastąpić jedynie w trybie indywidualnym, na warunkach ustawy RFSRR z 18 października 1991 r. o rehabilitacji ofiar represji politycznych. Ustawa ta nie przewidywała jednak rekompensat finansowych jako zadośćuczynienia za deportacje, wysiedlenia, pracę przymusową, w tym w łagrach NKWD, utratę życia, zdrowia oraz mienia, czyli represji, które w największym stopniu dotknęły Polaków. Przepisy wskazanej ustawy nie były więc nigdy traktowane przez stronę polską jako możliwy sposób zadośćuczynienia choć części wysuwanych roszczeń” – uważa przedstawiciel resortu spraw zagranicznych.

Reklama
Reklama

Pytany przez opozycyjnych parlamentarzystów, czy rząd ma zamiar powołać pełnomocnika ds. reparacji od Rosji, podobnie jak to miało miejsce w przypadku reparacji od Niemiec – zaprzecza. „Na obecnym etapie resort spraw zagranicznych nie przewiduje utworzenia stanowiska pełnomocnika ds. reparacji od Federacji Rosyjskiej” – wskazuje Bartoszewski.

Kilka miesięcy temu ujawniliśmy w „Rzeczpospolitej”, że Instytut Strat Wojennych, który przygotował raport na temat strat poniesionych przez Polskę w wyniku działań niemieckich, po zmianie rządu przez wiele miesięcy znajdował się w stanie zawieszenia. Mnożyły się pogłoski o jego likwidacji lub połączeniu z Instytutem Pileckiego.

Poseł PE Arkadiusz Mularczyk (PiS) mówił wówczas „Rzeczpospolitej”, że instytut rozpoczął przygotowania nad raportem o stratach spowodowanych przez ZSRR na ziemiach polskich i zorganizowano dwie konferencje na ten temat z udziałem naukowców z Polski, Litwy, Ukrainy i Białorusi.

– Taki też był cel nałożony na Instytut przez uchwałę Sejmu z września 2022 r., gdzie to Platforma złożyła poprawkę, żeby przygotować raport o stratach sowieckich –przypomniał poseł Mularczyk.

Dopiero gdy na wiosnę został powołany nowy szef Instytutu, temat ten powrócił.

Polityka
Sondaż: Polacy zmęczeni sporem na linii prezydent–premier. Mówią jednym głosem
Kraj
Paulina Florjanowicz: Polskie muzea straciły sporo obrazów i grafik już po wojnie
Historia Polski
Gdzie zaginęły bezcenne dokumenty Rzeczypospolitej? Trop urywa się w Watykanie
Społeczeństwo
Sondaż: Polacy nie wierzą w rychły pokój na Ukrainie
Konflikty zbrojne
Marek Świerczek: W Polsce postrzegamy Rosjan jako nieudolnych barbarzyńców. Tak nie jest
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama