Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Ulica Lajosa Kossutha widziana z Placu Franciszkanów w Budapeszcie: antyradzieccy demonstranci maszerują w proteście przeciwko kontroli ZSRR nad Węgrami, 25 października 1956 r.
Zryw trwał niewiele dłużej niż dwa tygodnie. 10 listopada walki praktycznie się zakończyły, choć tu i ówdzie dochodziło jeszcze do aktów oporu. Ale co najważniejsze, brutalna sowiecka interwencja z udziałem ponad 30 tys. żołnierzy, a także samolotów i czołgów, krwawa pacyfikacja Budapesztu, śmierć tysięcy Węgrów, masowe represje oraz egzekucja przywódców powstania odbiły się tak potężnym echem, że przez dekady nikt nie miał śmiałości decydować się na konfrontację z sowiecką machiną zbrojną. Tak było choćby w 1968 r. w Czechosłowacji, którą spacyfikowano niemal bez wystrzału. Ten sam strach kazał Jaruzelskiemu w grudniu 1981 r. rozprawić się z buntem nad Wisłą polskimi rękami, by wyręczyć „towarzyszy sowieckich”.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: