Zwłoki Jerzego Hopa, byłego szefa Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach, zostały znalezione w domu w Rybniku. Wraz z ciałem 68-letniego prokuratora odnaleziono także zwłoki jego 41-letniego syna. Jerzy Hop był bohaterem głośnej afery korupcyjnej w prokuraturze ponad ćwierć wieku temu.

Zwłoki Jerzego Hopa i jego syna. Były szef katowickiej prokuratury nie żyje

Ciała odnalezione zostały w sobotę 7 marca około godz. 13:00, jak donosi Dziennik Zachodni, w jednym z domów przy ul. Platanowej w Rybniku.

– Zmarli to mężczyźni: lat 68 i 41. Ciała nie miały obrażeń. Decyzją prokuratora zostały zabezpieczone do sekcji zwłok. Trwają czynności w tej sprawie – poinformowała Komenda Miejska Policji w Rybniku, cytowana przez Dziennik Zachodni. – Wstępnie wykluczyliśmy udział osób trzecich. Możliwe są różne hipotezy, czad, zatrucie. Trwają intensywne czynności – czytamy.

Czytaj więcej

Korupcja w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Dwie pracownice z zarzutami

Szczegóły dotyczące przyczyn śmierci obu mężczyzn nie są na ten moment znane. Trwają czynności służb – zlecona została m.in. sekcja zwłok.

– Przeprowadzono bardzo dokładne oględziny. Na zwłokach nie znaleziono żadnych obrażeń, a także śladów wskazujących na to, iż doszło tam do przestępstwa – stwierdziła cytowana przez rybnicki oddział Gazety Wyborczej osoba, która zdaniem redakcji GW zna kulisy sprawy.

Zdaniem śledczych na ciałach nie są widoczne żadne obrażenia.

Jerzy Hop skazany za korupcję. Sprawa sprzed 13 lat

Zmarły był bohaterem głośnego procesu, który 13 lat temu zakończył się skazaniem go na karę 8 lat pozbawienia wolności za wyłudzenie 1,7 mln zł. W 1993 roku Jerzy Hop został szefem katowickiej Prokuratury Apelacyjnej. W latach 1993-2002 miał przekonywać przedstawicieli śląskich firm do wspierania finansowo prokuratury – wbrew temu co znajdowało się na fakturach, pieniądze te miały jednak trafiać na prywatne konto Hopa. Afera wybuchła w 2002 roku, nagłośniona przez Newsweek.