W piątek po godz. 9.00 Sejm wznowił obrady. Na początku posiedzenia zaplanowano blok głosowań, posłowie mieli podjąć decyzje w ok. 140 sprawach. Przewidziano m.in. głosowania projektów ws. kryptoaktywów, ustawy o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów oraz wybór 15 sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa.

Przed godz. 11.00 Sejm miał także powołać nowego prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. Po rozpoczęciu obrad marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty (Nowa Lewica) poinformował jednak o zmianie planów. – Po zasięgnięciu opinii Konwentu Seniorów podjąłem decyzję o skreśleniu z porządku dziennego bieżącego posiedzenia punktu 40.,, „powołanie prezesa Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu”, druki 2455 i 2476 – oświadczył.

Czytaj więcej

Bizancjum będzie miało nowego cesarza, a wybiorą go PiS i PSL? IPN to nie uratuje

Zgodnie z przepisami, prezesa IPN wybiera Sejm za zgodą Senatu. W przypadku odrzucenia przez Sejm rekomendacji Kolegium IPN procedura konkursowa jest ponawiana. Kadencja prezesa Instytutu Pamięci Narodowej trwa pięć lat. Od 6 sierpnia 2025 r. na stanowisku szefa tej instytucji jest wakat, który powstał po tym, jak dotychczasowy prezes Karol Nawrocki wygrał wybory i został prezydentem.

Dr Mateusz Szpytma rekomendowany na stanowisko prezesa IPN

O stanowisko prezesa Instytutu Pamięci Narodowej ubiegało się dziesięć osób. W połowie kwietnia Kolegium IPN po rozmowach z kandydatami rekomendowało na prezesa Instytutu obecnego wiceprezesa, dr. Mateusza Szpytmę. „Po wysłuchaniu kandydatów, po zadaniu im pytań i po obradach Kolegium IPN uznało, że najlepszym kandydatem jest dr Mateusz Szpytma, obecny zastępca prezesa IPN” – głosił komunikat.

Mateusz Szpytma zapowiadał powołanie w IPN biura, które miało reagować na rozpowszechnianie fałszywych twierdzeń służących do atakowania Polski i Polaków za czyny, które nie miały miejsca, szczególnie w okresie okupacji niemieckiej podczas II wojny światowej.

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

Dr Szpytma jest związany z Instytutem Pamięci Narodowej od 2000 r., od dziesięciu lat pełni funkcję wiceprezesa tej instytucji. Był ekspertem w Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie, kierował także Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II Wojny Światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej. Studiował historię i prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Dr Mateusz Szpytma miał mieć poparcie większości posłów

Sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka na posiedzeniu 29 kwietnia pozytywnie zaopiniowała kandydaturę dr. Szpytmy. Historyk miał mieć poparcie posłów Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji, a także Polskiego Stronnictwa Ludowego, głosowania za jego kandydaturą nie wykluczała także Polska 2050. – To człowiek, który pracuje w IPN pod rządami wielu prezesów. Nie dał się uwikłać, potrafił doskonale oddzielać to, co należy do świata polityki, a to, co jest ściśle związane z historią najnowszą i jej bohaterami. Mamy wielki szacunek za pracę, którą wykonał, jeśli chodzi o badania historii polskiego ruchu ludowego – mówił na antenie Radia Zet szef klubu ludowców Krzysztof Paszyk. – Na poparcie klubu PSL pan prezes Szpytma może liczyć. Widzimy szereg pozytywów, które jego kandydatura niesie i będziemy konsekwentni – deklarował.

Czytaj więcej

Nowy rok, nowy konkurs. Ale czy nowy prezes IPN?

Przeciwko Szpytmie miały być Koalicja Obywatelska oraz Lewica. Nie wiadomo, czy kandydatura obecnego wiceprezesa IPN zyskałaby poparcie w Senacie.

Pod koniec kwietnia w liście do posłów grupa historyków i osób w przeszłości związanych z IPN zwróciła się o niepopieranie kandydatury Szpytmy. Autorzy listu zarzucili historykowi upolitycznienie Instytutu. „W ostatnich dziesięciu latach IPN (…) zamiast dialogu oferuje w głównej mierze monolog na temat najnowszych dziejów Polski, wpisujący się w bieżące zapotrzebowania formułowane przez środowiska prawicowe, a nierzadko również skrajnie prawicowe” – napisali.

Autorami pisma byli m.in. dr Agata Fijuth-Dudek i dr Sławomir Poleszak, pod apelem podpisali się później inni, m.in. prof. Antoni Dudek, prof. Barbara Engelking, prof. Stanisław Obirek i prof. Andrzej Friszke.