1 maja 1986 r. w Koszalinie jak zwykle sformował się świąteczny pochód. W nim, na czele grupy pracowników swojego byłego zakładu pracy, szła kobieta z synem. Gdy pochód zbliżył się do trybuny honorowej, pełnej komunistycznych notabli, kobieta ku zaskoczeniu wszystkich rozwinęła transparent, na którym widniał napis: „Chcę pracy, nie zasiłku dla bezrobotnych”.
W ten sposób swoją niezgodę na rzeczywistość zamanifestowała Elżbieta Potrykus. Była radcą prawnym, w czasie legalnej „S” członkinią Krajowej Komisji Porozumiewawczej, naocznym świadkiem rejestracji związku 10 listopada 1980 r. w Sądzie Najwyższym. W czasie stanu wojennego angażowała się w działalność podziemnych struktur Solidarności w Koszalinie i płaciła wysoką cenę za swoją niepokorność.