-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!
Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Kliknij i przejdź do szczegółów
Hotel Bristol w dzisiejszej odsłonie o świcie, na rogu Krakowskiego Przedmieścia i Karowej w Warszawie
Od wtorku jasna pochodnia cywilizacji kultury mająca na imię: postęp, rzuciła na Warszawę nowy, wspaniały snop światła, w którego ożywczych promieniach ujrzeliśmy wielkie dzieło budownictwa i przemyślności ludzkiej, gmach – nie gmach, istny pałac zaczarowany, a praktycznie i prozaicznie za hotel tylko przeznaczony” – pisał 21 listopada 1901 r. dziennikarz „Kuriera Warszawskiego”. A jak przypominają Faustyna Toeplitz-Cieślak i Izabela Żukowska w książce-albumie „Hotel Bristol. Na progu historii i codzienności” pierwszą klientką hotelu była Emilia Finot z Paryża. Przekroczyła progi luksusowego hotelu 19 listopada, a jeśli w obecnym roku odbędzie się performans, który przypomnieć ma aurę tamtego wydarzenia, trzeba by pomocy programów 3D w mieszczącym się tuż obok na Karowej Domu Spotkań z Historią, aby odtworzyć ówczesny wygląd sąsiednich ulic. Na wspomnianej już Karowej, którędy wywożono z miasta nieczystości, tam gdzie dziś stoi lekko poszarzały brutalistyczny gigant z lat 70., mieściła się rotunda eksponująca modne wówczas panoramy – wówczas „Bitwę pod piramidami” Wojciecha Kossaka. Na dolnej kondygnacji rotundy działał Teatr Elizeum. Dziś zaś od północy Bristol sąsiaduje z dziedzińcem Pałacu Prezydenckiego. 125 lat temu zamiast pomnika księcia Józefa Poniatowskiego stał dwunastometrowy monument Iwana Paskiewicza, ciemiężyciela stolicy i od niego pałac nazywał się Namiestnikowskim.
Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Kliknij i przejdź do szczegółów