Australia przyznała wizy humanitarne sześciu piłkarkom oraz jednemu członkowi sztabu. Ostatecznie pięć z nich zdecydowało się jednak wycofać swoje wnioski i wrócić do Iranu.

Jeszcze kilka dni temu wydawało się, że część drużyny pozostanie na emigracji. Według australijskich mediów kolejne wycofanie wniosku o azyl odnotowano w poniedziałek. Zawodniczki, które zmieniły zdanie, dołączyły do reszty zespołu w Kuala Lumpur, gdzie drużyna zatrzymała się po opuszczeniu Sydney.

Irańska federacja piłkarska zapowiedziała wcześniej, że powracające zawodniczki będą mogły „ponownie zostać objęte przez swoje rodziny i ojczyznę”.  Działacze na rzecz praw człowieka twierdzą, że kobiety mogły być przymuszone, by zmieniły swoje decyzje poprzez groźby wobec ich rodzin.

Czytaj więcej

Irańskie piłkarki otrzymały azyl w Australii. Apelował o to Donald Trump

Kontrowersje wokół hymnu Iranu i oskarżenia o zdradę

Obawy o bezpieczeństwo piłkarek pojawiły się po meczu Pucharu Azji kobiet, gdy część z nich nie odśpiewała hymnu narodowego. Wydarzenie zbiegło się w czasie z rozpoczęciem wojny przeciwko Iranowi przez Stany Zjednoczone i Izrael. Irańska telewizja państwowa określiła zawodniczki mianem „zdrajczyń czasu wojny”, co wywołało międzynarodowe zaniepokojenie o ich los.

Drużyna przyleciała we wtorek do Stambułu, a następnie udała się do Igdir we wschodniej Turcji. Stamtąd zawodniczki autobusem dotarły do przejścia granicznego Gurbulak, gdzie po kontroli paszportowej przekroczyły granicę z Iranem. Świadkowie relacjonowali, że piłkarki opuszczały lotnisko w spokojnej atmosferze, rozmawiały ze sobą i ciągnęły walizki. Jedna z nich pomachała do kamery telewizyjnej.

Jak informują media, dwie piłkarki pozostały w Australii i trenują obecnie z lokalnym klubem A-League. Ich dalsze losy pozostają nieznane, podobnie jak sytuacja tych, które zdecydowały się na powrót do Iranu.

Czy Iran wycofa się z mundialu?

Pod znakiem zapytania pozostaje udział Iranu w piłkarskich mistrzostwach świata, których gospodarzem będą m.in. Stany Zjednoczone.  – Biorąc pod uwagę, że ten skorumpowany reżim zamordował naszego przywódcę (Ajatollaha Chomeiniego – red.), pod żadnym pozorem nie możemy uczestniczyć w Mistrzostwach Świata – powiedział w rozmowie z państwową telewizją Ahmad Donyamali, irański minister sportu. 

Czytaj więcej

Iran chce się wycofać z Mundialu. Szef FIFA: Trump zapewnił, że są mile widziani

Do doniesień odniósł się już prezydent FIFA, Gianni Infantino, który spotkał się w tej sprawie z prezydentem USA, Donaldem Trumpem. – Wieczorem spotkałem się z prezydentem Stanów Zjednoczonych, Donaldem Trumpem, aby omówić przygotowania do nadchodzących Mistrzostw Świata FIFA i rosnącą ekscytację, gdy do rozpoczęcia pozostało zaledwie 93 dni – powiedział. – Prezydent Trump zapewnił, że irańska drużyna oczywiście jest mile widziana w turnieju w Stanach Zjednoczonych. Teraz bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy wydarzenia, które jednoczy ludzi – dodał.