Reklama

Spór o tramwaj linii z gwiazdą

Muzeum Getta Warszawskiego planuje umieścić na wystawie stałej zabytkowy tramwaj, który woził pasażerów przez getto w czasie wojny.
Tramwaj oznaczony Gwiazdą Dawida w getcie warszawskim

Tramwaj oznaczony Gwiazdą Dawida w getcie warszawskim

Foto: domena publiczna

Od wielu miesięcy muzeum prowadzi rozmowy z władzami Warszawy oraz Tramwajami Warszawskimi na temat przekazania lub wypożyczenia wyjątkowego zabytku.

Zdaniem Alberta Stankowskiego, dyrektora nowo tworzonej placówki muzealnej w Warszawie, wagon tramwajowy typu A, który znajduje się w kolekcji Tramwajów Warszawskich, jest „bezcennym świadkiem tamtego strasznego okresu". Zdaniem historyków skład o numerze 43 jeździł przez teren getta. W starania o przekazanie lub wypożyczenie tego zabytku włączyli się m.in. wiceminister kultury Jarosław Sellin oraz naczelny rabin Polski Michael Schudrich, który jest przewodniczącym Rady MGW. W liście do prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego napisał on m.in., że to „świadek tragicznych doświadczeń warszawskich Żydów pod okupacją niemiecką oraz obiekt o szczególnym znaczeniu historycznym i symbolicznym dla mieszkańców Warszawy, Polaków, ale także Żydów". Rabin przypomina, że kursował on na tzw. linii z gwiazdą przez getto warszawskie. Dodał, że pozyskanie go do zbiorów muzeum „jest priorytetem najwyższej rangi".

Muzeum naciska władze miasta, bo niebawem powstanie projekt wystawy stałej, która będzie się mieściła w zabytkowym gmachu Szpitala Dziecięcego Bersohnów i Baumanów w Warszawie przy ul. Siennej 60. Właśnie został rozpisany przetarg na opracowanie dokumentacji projektowej dla muzeum wraz z projektem stałej wystawy. Otwarcie placówki zaplanowane jest na 2024 r.

Miasto oraz Tramwaje Warszawskie na razie nie podjęły decyzji w sprawie użyczenia tego obiektu muzeum. Zaproponowały tej placówce inne rozwiązanie: przekazanie podwozia wagonu typu A, który mógłby stać się podstawą do rekonstrukcji wagonu, mogącego stanąć w muzeum. Prace takie mogliby wykonać fachowcy Tramwajów Warszawskich. Koszt oszacowano na ok. 1 mln zł.

Maciej Dudkiewicz, rzecznik Tramwajów Warszawskich, tłumaczy „Rz", że jego instytucja od wielu lat tworzy historyczną kolekcję tramwajów. – Wśród wagonów, które woziły warszawiaków przed wojną, są tylko dwa pojazdy. Reszta to tabor powojenny. Naszym najważniejszym zabytkiem jest wagon A dostarczony do Warszawy w 1908 roku. Jest to delikatny wagon o drewnianej konstrukcji, który wymaga specjalnych warunków – przetrzymywania w cieple i częstych przeglądów, nawet co trzy miesiące – opisuje rzecznik TW. Jest on sprawny i wyjeżdża na ulice Warszawy przy okazji wyjątkowych wydarzeń.

Reklama
Reklama

Maciej Dudkiewicz dodaje, że w przypadku przekazania wagonu musiałby on co jakiś czas przechodzić badania techniczne na torach tramwajowych. – Do muzeum nie biegną tory, w takich przypadkach trzeba używać dźwigu i niskopodłogowej naczepy – dodaje.

Historia
Agentka, której ufał Canaris. Niezwykła historia Haliny Szymańskiej
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Historia
Skafandry, które zmieniły świat. Nowy skarb trafił do polskiego muzeum
Historia
Ministerstwo kultury nie chce kolejnego muzeum o zbrodni pomorskiej
Historia
Artefakty z Auschwitz znów na aukcji w Niemczech. Polski rząd tym razem nie reaguje
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama